piątek, 30 listopada 2012

Rozdział 6


~Oczami Zayna~

Wszedłem do pokoju Harrego z kanapkami i usiadłem na łóżku. Poczułem wielką ochotę wygadania się Dominice tak jak robiłem to dawniej. Spojrzałem na siostrę i wzrokiem zaprosiłem ją by usiadła.
- Jesteś dla mnie bardzo ważna Dominika, i zawsze będziesz, pomogę ci ze wszystkim tylko proszę cię zostań z nami.
- To nie jest takie proste. – Odpowiedziała dziewczyna i popatrzyła na mnie.
Przyciągnąłem ją do siebie i mocno przytuliłem.
- Jestem twoim bratem i zawsze możesz na mnie liczyć rozumiesz? Nigdy więcej mi nie uciekaj.- powiedziałem. Dominika nic nie odpowiedziała po prostu przytuliła mnie jeszcze mocniej.
- Wiesz muszę ci coś powiedzieć- powiedziałem po chwili.
- Co się stało?- zapytała z troską w oczach. Wtedy zobaczyłem, że tak naprawdę wcale się nie zmieniła.
- Zdradziłem Aśkę i zupełnie nie wiem co mam z tym zrobić, bo ona o tym wie, widziała mnie i gdyby to było tylko raz, gdybym żałował, a ja na początku może i żałowałem, ale gdy tylko ją ujrzałem od razu czułem taką cholerną potrzebę bycia przy niej, całowania jej po szyi, obojczyku po ustach, może jestem dziwny, ale to nie jest zależne ode mnie po prostu gdy ją widzę zachowuje się jakbym nie był sobą.
- No po prostu nie mogę uwierzyć, że to zrobiłeś. Obydwoje jesteście siebie warci.

~Oczami Dominiki~

Siedziałam obok Zayna i po prostu nie mogłam uwierzyć, tak strasznie byłam wkurzona na Aśkę za to co zrobiła, ale tak naprawdę to wszystko przez Malika. Nagle do pokoju wszedł Harry i popatrzył na nas z wielkim zdziwieniem.
- Co wy tu robicie ? – zapytał stając przed nami . Nic nie odpowiedziałam tylko szybko wyszłam z pomieszczenia i udałam się do pokoju Louisa.
- Jak się czujesz ? – zapytałam kucając obok chłopaka , który leżał na łóżku.
- Skąd się tu wiedziałaś? – zapytał uśmiechając się do mnie lekko.
- Nie mogę cię teraz zostawić – szepnęłam i usiadłam obok niego. Prawie pół nocy rozmawialiśmy, nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
~Oczami Aśki~

Nienawidziłam szpitali, ten straszny zapach i myśli że ktoś może zaraz umrzeć, że ktoś cierpi. Czekając w korytarzu na jakieś wieści zasnęłam na ramieniu Liama, gdy się obudziłam okazało się, że za chwilę Lou opuści szpital.
Wszyscy wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w kierunku domu.
Gdy tylko weszliśmy od razu pobiegłam do swojego pokoju. Nie chciałam teraz z nikim rozmawiać, z nikim przebywać, ten rok jest zdecydowanie najgorszym jaki mógłby być.
Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać. Zastanawiałam się, czy nie powinnam wrócić do Polski, zostawić to wszystko. Po kilku minutach postanowiłam się trochę pozbierać i wziąć szybki prysznic .
Gdy wychodziłam wpadłam na Zayna, który chyba pomylił pokoje bo ładował się do mojego.
- Yy przepraszam, możemy pogadać? Chyba powinienem ci coś wytłumaczyć- powiedział Zayn i spojrzał prosto w moje oczy. Kiedyś gdy w nie spojrzałam od razu uśmiechałam się od ucha do ucha, teraz nie czuje nic nadzwyczajnego i obawiam się, że to nie jest dobry znak.
Ponownie usiadłam na łóżku zakrywając się przy tym mokrą od łez poduszkę.
Zayn nie wiedział jak zacząć, widziałam w jego twarzy zmieszanie, wstyd i lekkie zdenerwowanie.
- Ja.. Przepraszam cie za to wszystko. Co bym nie powiedział i tak trudno jest wybaczyć jestem tego świadom, ale proszę cie wysłuchaj mnie do końca. Zdradziłem cię, ale robiąc to nie byłem do końca sobą. Nie potrafiłem powstrzymać tego pożądania, chociaż próbowałem. Zawsze mówiłaś mi, że chowam w sobie wszystkie uczucia, które mogłyby zdradzić, że nie jestem silny, miałaś rację, trzymałem w sobie ból, który sprawiła mi Dominika wyjeżdżając i pewnego nią wszystko pękło.
- Szkoda, że to nie pokazałeś mi swoich uczuć, tylko jakiejś dziewczynie. Zayn to koniec. Nie możesz wszystkiego zganiać na to, że trzymałeś w sobie wszystkie uczucia. Skoro mnie zdradziłeś, to znaczy, że coś ci we mnie brakowało, albo przeszkadzało, być może właśnie to coś miała tamta dziewczyna. Ale nie zdradziłeś mnie tylko raz. Zayn, gdy ja cię szukałam ty po prostu ruchałeś się z inna.
- Proszę cię, nie przekreślaj wszystkiego od razu, zastanów się kilka razy zanim podejmiesz ostateczną decyzję, ja rozumiem, że bardzo cie zraniłem i bardzo cie przepraszam naprawdę żałuję.
- Zayn ja też cię zdradziłam. Kiedy cie zobaczyłam na weselu, pobiegłam do Eda. Tez mogłabym się tłumaczyć tym, że to wybuch emocji, ale zrozumiałam, że nie czujemy do siebie tego co kiedyś, po prostu uczucie gdzieś zniknęło, wyparowało. Możliwe, że kocham cię jeszcze, ale nigdy nie będzie jak dawniej.
Po tych słowach mulat wyszedł. Woda spływała po moim ciele. Oparłam się o drzwi prysznica i powoli osunęłam się w dół.
To naprawdę koniec. Tyle lat byliśmy razem, a teraz wszystko gdzieś przepadło, jakbyśmy wpadli w monotonie. Nawet nie widziałam co do niego czuję, czy kiedyś wrócimy do siebie, czy poczujemy to co kiedyś. Przez ten rok wszystko się zmieniło, wszystkich straciłam. Mam tylko Eda, ale czy to wystarczy? Nie wiem, czy coś do niego czuję, czy chciałabym z nim być.
Mam taką cholerną pustkę w głowie. Wyszłam spod prysznica i nie zgrabnie owinęłam się w ręcznik, poczym poszłam do pokoju. 



~Oczami Dominiki ~
Poczułam straszy ból głowy, który nie  pozwolił mi na dalsze spanie. Otworzyłam oczy i spojrzałam na zegarek, była 7. Popatrzyłam na Louisa i nerwowo wstałam. Wszystko dookoła jakby zaczęło się poruszać, spojrzałam na lusterko które wisiało na ścianie , całe czerwone i podkrążone oczy . Wyszłam na korytarz, a ból był tak ostry, że musiałam usiąść. Skuliłam się, oparłam o barierki i złapałam za głowę.
- Co się stało? – usłyszałam czyjś głos.
- Nie krzycz, daj mi spokój ! – zaczęłam płakać i uderzać rękoma w podłogę.
- Dominika spokojnie. Przecież nie krzyczę, o co chodzi ? – każde odezwanie osoby przyprawiało mnie o tak straszy ból, że zwijałam się i zatykałam uszy.  Osoba kucnęła przede mną i złapała mnie delikatnie za ręce, podniosłam głowę i zobaczyłam Harrego, był praktycznie nagi, miał na sobie tylko bokserki.
- Pomóż mi, proszę. – powiedziałam zaciskając jego dłonie. Chłopaka wziął mnie na ręce i zaniósł do jego pokoju, położył na łóżku i usiadł obok mnie.
- Co się dzieje ? – zapytał przestraszony.
- Muszę wziąć, załatw mi coś, błagam cię ! – szybko usiałam i wbiłam swoje palce w jego udo.
- Nie masz na co liczyć. – powiedział i popatrzył na mnie zażenowanym wzrokiem . Zerwałam się z łóżka i pobiegłam w stronę drzwi, ale chłopak był szybszy, złapał mnie za rękę i przygwoździł do ściany. Czułam jego oddech na moim policzku. Nagle każdy kawałek mojego ciała zaczął pulsować i wprawił mnie w takie podniecenie, że z ogromną dzikością zaczęłam go całować. Harry złapał mnie za uda i podsadził do góry, moje nogi oplatały jego biodra. Zaczął całować mnie po szyi, a moje ręce bezcelowo jeździły po jego plecach. Nagle przenieśliśmy się na łóżko, a chłopak jednym ruchem ściągnął moją koszulkę i językiem błądził po moim całym brzuchu. Wplotłam rękę w jego loki i wygięłam się. Delikatnie zaczął rozpinać moje spodnie, zdjął je i rzucił za siebie. Przejechał palcem po mojej bieliźnie, a ja aż jęknęłam. Byłam już całkowicie mokra, pozwoliłam mu na zsunięcie moich koronkowych majtek. Pocałunkami wędrował wgłęb mnie. Jego język tak zgrabnie masował moją koleżankę, że nie mogłam powstrzymać się od cichych jęków. Zacisnęłam w ręce pościel i przygotowałam się na kolejne fale przyjemności. Nagle poczułam na swoim brzuchu coś twardego, otworzyłam oczy i ujrzałam ogromnego członka Harrego.  Zawsze się tego bałam, ale kiwnęłam mu tylko głową, zacisnęłam zęby i przyglądałam się jak powoli wchodzi we mnie. Syknęłam z bólu i popatrzyłam na nasze złączone części ciała. Czułam jak całe moje cało w dolnej części pulsuje z przyjemności. Oparłam się na łokciu, a drugą ręką złapałam się w okolice brzucha. Harry splótł nasze dłonie i dalej jeszcze mocniej wbijał się we mnie. Teraz jeszcze głośniej krzyczałam zaciskając jego dłoń w mojej dłoni. Harry tez nie pozostawał dłużny dysząc i cicho jąkając.  Czułam jak wszystkie soki wylewają się ze mnie dając Harremu swobodę w manewrowaniu swoim kolegą. Nagle ogromna fala gorąca i przyjemności sprawiła, że bezsilnie opadłam na łóżko wyginając się w pół. Zaczęłam dyszeć i patrzyć na zadowolonego Harrego, który leżał obok mnie cicho pojękując.  Chłopak złapała mnie delikatnie za rękę patrząc w sufit. Zerknęłam na niego kątem oka , uśmiechał się. Usiadłam i zakryłam się kocem.
- Pójdę pod prysznic – uśmiechnęłam się do niego, wstałam i poszłam do łazienki.
Po szybkiej kąpieli wysuszyłam sobie włosy pomalowałam się, założyłam bieliznę i bluzkę Harrego.  Wszystkie moje rzeczy, które zostawiłam tu rok temu dalej leżały na swoim miejscu. W sumie szokiem było dla mnie to, że Harry cały czas myślał, że niedługo wrócę, doczekał się. Uśmiechnęłam się pod nosem i wyszłam z pomieszczenia.  Spojrzałam na chłopaka, który siedział na fotelu i o czymś zawzięcie myślał.
- Przepraszam, wiem, że chciałaś żeby to wyglądało inaczej. – popatrzył na mnie ze smutnie w oczach.
- Ale co ? – zapytałam siadając naprzeciwko niego .
- No po prostu nie wiedziałem, że jesteś dziewicą.
- W sumie to ja też nie. – zaśmiałam się cicho. Chłopak wywrócił oczami i udał się w kierunku toalety .
- Harry, to nie tak miało zabrzmieć, po prostu wiele rzeczy z tamtego roku nie pamiętam. – powiedziałam nerwowo wstając.
- Rozumiem. – wymamrotał i wszedł do wc. Westchnęłam cicho i wyszłam z pokoju. Nie wiem czy mogłam tutaj się tak rządzić, ale głód strasznie mi doskwierał. Weszłam do kuchni i ujrzałam Aśkę siedzącą przy stole.
~Oczami Aśki ~
Rano obudził mnie głośny dzwonek telefonu.
-Słucham- powiedziałam zaspanym głosem.
- Hej księżniczko, wstawaj i przybywaj do mnie musimy porozmawiać.- powiedział Ed entuzjastycznie, aż zrobiło mi się niedobrze.
- Posłuchaj, nie mam teraz nastroju, z reszta obudziłeś mnie. – powiedziałam cicho i rozłączyłam się.
Poczułam, jak mój żołądek kurczy się i postanowiłam zejść do kuchni. Przygotowałam jajecznicę, bo tylko to tak naprawdę umiałam zrobić i samotnie ją zjadłam .
- Hej- Usłyszałam znajomy głos, którego tak dawno nie słyszałam.
-Dominika? Co ty tu..?- Zapytałam ze zdziwieniem i otworzyłam szeroko oczy.
- Tak wiem, trochę dziwnie jest zobaczyć mnie tu znowu, spokojnie zaraz się wynoszę.- odpowiedziała dziewczyna.
- Nie, nie poczekaj, źle mnie zrozumiałaś, po prostu.. – nie mogłam się wysłowić byłam w totalnym szoku.
Dziewczyna wzięła kawałek kabanosa i chciała wyjść z kuchni.
- Dominika zaczekaj porozmawiajmy!- zatrzymałam ją lekkim krzykiem.
- Spokojnie, o czym chcesz rozmawiać?- zapytała.
- Nie będę się ciebie pytać dlaczego wyjechałaś, bardziej obchodzi mnie to czy wracasz.- powiedziałam patrząc się w jej niebieskie oczy, które dziś były lekko podkrążone i zaczerwienione.
- Jeszcze nie wiem, to nie jest takie łatwe- Odpowiedziała siadając naprzeciwko mnie.
- Tak bardzo tęskniłam. – powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam.
- Ja też, uwierz.- szepnęła.
- Czy mi się wydaje, czy ty jesteś w koszuli Harrego? Wróciliście do siebie?!- Krzyknęłam z entuzjazmem a mój humor nagle diametralnie się polepszył.
- Spokojnie jeszcze nic nie przemyślałam, ale pierwszy raz od roku jestem naprawdę szczęśliwa- powiedziała Dominika i uśmiechnęła się. 
-Tobie też się ułoży zobaczysz- dopowiedziała i uścisnęła moją dłoń.
od autora : prosimy o pozostawienie najdrobniejszego komentarza, sprawdzamy ile osób czyta tego bloga ; ) 
( Dominika i Harry ) 
( Aśka w kuchni ) 

___________________________
No więc w ankiecie zdecydowana większość  zagłosowała na TAK . Dlatego jest już upragniona scena +18, nigdy czegoś takiego nie pisałyśmy.. więc liczymy na wyrozumiałość ; ) 


8 komentarzy:

  1. Jaaa komentuje. Takie sceny zawsze mnie rozwalaja. Wiem jak trudno jest je pisać, zawsze mam z tym problem. Szacunek wielki za to. Bardzo fajny rozdział. Proponuje dodawac więcej opisów chetnie poczytałabym cos więcej ;P
    W ogólw to bardzo mi sie podoba blog. Dodaje do obserwowanych chyba ze juz to zrobiłam xd
    Pozdrawiam serdecznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam, więc komentuję :D
    Opis sceny jak to mówicie +18 nie do końca mi się podobał, ale ogólnie rozdział fajny. Wpisy czyta się miło i lekko.
    Dzięki wam polubiłam 1D, mam do nich szacunek. Wcześniej myślałam o nich jako supersłit boysbandzie, teraz moje zdanie diametralnie się zmieniło. Chłopaki mają naprawdę kawał głosów!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, zachęcam do komentowania http://sheeranatorforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. http://opowiadaniaoonedirectionxd.blogspot.com/ - pokomentujesz, polecisz, wpadniesz ? ; > Z góry dziękuję <3. + świetnie piszesz : DD

    OdpowiedzUsuń
  4. wciągnęło mnie twoje opowiadanie , bardzo fajnie wpływa na wyobraźnie , xd

    OdpowiedzUsuń
  5. czekamy na nowe rozdziały, dodawajcie noweee błagamy !! :)
    i mamy jeszcze jedną prośbę, aby Niall nie był pokrzywdzony w tych waszych opowieściach, bo on jest wprost idealny a wy go w ogóle tam nie uwzględniacie :(

    z góry dziękujęmy Kasia, Wika i Kamila :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczny rozdział, strasznie wciąga :D Gdybyś mogła to informuj mnie o nowym rozdziale :P To mój e-mial: basia1316@amorki.pl
    Czekam na NN, pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. kolejny fajny rozdział... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. łohohoooo, ostro. No ciekawy, ciekawy.. xd Masz talent do pisania, w sumie to podwójnie xD Czekam na kolejny!


    love, gosia. x

    OdpowiedzUsuń