~oczami Harrego ~
- scena jak z filmu, pięknie razem wyglądacie . – powiedziałem z zażenowaniem
Chyba nikt nie zamierzał mi odpowiadać , ale to dobrze.. nie chce mi się słuchać bezsensownych wytłumaczeń. Zostawiłem ją tylko na chwilę , a ona już się z puszcza w dodatku ze swoim bratem, a moim przyjacielem. Wróciłem dzień wcześniej niż wszystkim oznajmiłem, martwiłem się o nią, ale widzę że niepotrzebnie świetnie sb radziła. Miałem ochotę podejść do Zayna i mu przywalić, ale gdy podchodziłem Dominika zatrzymała mnie łapiąc za rękę .
- puść mnie, jesteś żałosna jak można lizać ze swoim bratem ?! Brzydzę się tb. – odepchnąłem ja, a ona upadła na podłogę. Wiedziałem, że przesadzam ale w tym momencie nie chciałem jej widzieć . Blondynka wstała i popatrzyła mi w oczy, płakała. Milcząc wybiegła z kuchni.
- Harry co ty robisz ?! – krzyknął Zayn
- przynajmniej nie pieprze swojej siostry więc się zamknij .
Uderzyłem go, poczułem że cos we mnie pękło. Nie wiedziałem co zrobić. Wyjść? Zostawić to wszystko? Nagle zobaczyłem Dominikę szamoczącą się z walizką.
- Gdzie ty się wybierasz?
- Jadę do domu, nie wytrzymam tu ani minuty dłużej.- Usłyszałem w odpowiedzi. Była smutna. Może to moja wina? Może poświęcałem jej mało czasu i uczuć?
- Nigdzie nie jedziesz, zostajesz tu i wszystko mi wyjaśniasz!- Byłem tak strasznie zły. Nie wiedziałem co się dzieje. Zabrałem jej walizkę, w zasadzie to wyrwałem jej z dłoni, może nawet uszkodziłem uchwyt, nie jestem pewien.
- Boże co ty robisz?! Chcesz mi zrobić krzywdę?
Wybiegła z domu, nie biegłem za nią bo nogi odmówiły mi posłuszeństwa. Zayn leżał nadal w kuchni, nieźle oberwał, może nawet stracił przytomność, nie obchodziło mnie to. Stałem i nie wiedziałem co ze sobą zrobić.
- Gdzie ty się wybierasz?
- Jadę do domu, nie wytrzymam tu ani minuty dłużej.- Usłyszałem w odpowiedzi. Była smutna. Może to moja wina? Może poświęcałem jej mało czasu i uczuć?
- Nigdzie nie jedziesz, zostajesz tu i wszystko mi wyjaśniasz!- Byłem tak strasznie zły. Nie wiedziałem co się dzieje. Zabrałem jej walizkę, w zasadzie to wyrwałem jej z dłoni, może nawet uszkodziłem uchwyt, nie jestem pewien.
- Boże co ty robisz?! Chcesz mi zrobić krzywdę?
Wybiegła z domu, nie biegłem za nią bo nogi odmówiły mi posłuszeństwa. Zayn leżał nadal w kuchni, nieźle oberwał, może nawet stracił przytomność, nie obchodziło mnie to. Stałem i nie wiedziałem co ze sobą zrobić.
~Oczami Dominiki~
Biegłam prosto przed siebie drogą, której nawet nie znałam. Harry się dowiedział. Czy to już koniec? Wiedziałam, że jedyną rzeczą którą teraz powinnam zrobić to wrócić do domu, do Polski. Wtulić się w ramiona mamy. Na szczęście Harry nie zabrał mi torebki gdzie miałam najpotrzebniejsze rzeczy. Zamówiłam taksówkę i pojechałam na lotnisko. Tłum fanów rzucił się na mnie i prosił o autografy, a ja zapłakana stałam i udawałam, że wszystko jest ok, chociaż i tak było widać że nie. Nagle usłyszałam że samolot do Polski odlatuje za 30 min, odepchnęłam wszystkich i ruszyłam przed siebie. Wreszcie siadłam na fotelu w samolocie i zamknęłam oczy, łzy spływały po policzku, ale mnie to nie obchodziło, potrzebowałam się przytulić. Zasnęłam.
~Oczami Harrego~
- Nie ma z wami Dominiki? – zapytałem niepewnie.
- Yyy miała zostać w domu i dokańczać piosenkę- Odpowiedziała mi Aśka. Domyślałem się co teraz będzie, Wszyscy zaczną pytać co się stało, będą panikować, że zaginęła, a to wszystko moja wina. Mogłem pobiec za nią i uniknąć tego wszystkiego.
Usłyszałem westchnięcie Asi.
- Już wiesz?- Zapytała niepewnie.
Milczałem, a do oczu zaczęły podchodzić mi łzy. Poczułem jak dziewczyn mnie przytula.
- Będzie wszystko dobrze, tylko wybacz.
Teraz zacząłem już płakać, czułem, że wszyscy są ze mną, zaczęli klepać mnie po ramieniu i obejmować
~Oczami Aśki~
- Jak się czujesz? Zapytałam, choć spodziewałam się odpowiedzi.
- A jak myślisz? Rozwaliłem wszystko, znowu się całowaliśmy, tym razem zostaliśmy przyłapani.
Trudno mi było uporać się z myślą, że po części znowu zostałam zdradzona, ale nie mogłam teraz wyjść i zostawić go samego. Podeszłam i przytuliłam go.
- Wiesz, że gdy to robisz to serce bije mi mocniej? Zapytał, a ja poczułam dziwne ukucie w brzuchu.
~Oczami Dominiki~
- Mamo… powiedziałam tak , żeby mnie usłyszeli.
Rodzice wstali szybko i podeszli do mnie.
- Kochanie, co się stało, co ty tu robisz? Zapytała mama i przytuliła mnie. Spytałam cicho czy mogę tu zostać i rozpłakałam się. W odpowiedzi usłyszałam, że w domu zawsze jest dla mnie miejsce. Oboje chcieli ze mną porozmawiać, ale ja nie miałam na to ochoty, poszłam do pokoju i rzuciłam się na łóżko. Płakałam całą noc. Rano obudziło mnie pukanie do drzwi. Były to moje przyjaciółki z gimnazjum.
- Hej Domka! -Co ty tu robisz gwiazdo? – Dasz mi autograf? Przekrzykiwały się wzajemnie. Myślałam, że zaraz pęknie mi głowa. Wyciągnęły mnie na spacer.
- No to opowiadaj, co tam u ciebie?- Usłyszałam od Sylwii i myślałam, że się rozpłacze, czułam się fatalnie, jakbym wszystko straciła w jednej chwili. Chciałam pójść do domu, ale stwierdziłam że muszę być silna, wiedziałam że wszystko jakoś się ułoży.
- Dobrze. Przyjechałam odpocząć, ostatnio miałam dużo pracy.- Odpowiedziałam i spróbowałam się uśmiechnąć.
( Dominika z koleżankami )
( Dominika po ucieczce z domu )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz