sobota, 21 kwietnia 2012

Rozdział 6 .


~Oczami  Aśki~

Dominiki nie było w domu przez całą noc. Strasznie się o nią martwiłam, dzwoniłam do niej chyba milion razy, lecz ciągle miała wyłączony telefon.  Postanowiłam nie odpuszczać i spróbować kolejny raz. Pierwszy sygnał, drugi, trzeci …
- słucham?- Usłyszałam słaby głos Dominiki. Byłam tak zszokowana, że nie odzywałam się przez parę sekund…
- Halo?- Usłyszałam kolejny raz.
-Dominika? Gdzie ty jesteś? Co się dzieje?
- Jestem w Polsce, tylko proszę cię nie mów nikomu,  muszę przemyśleć kilka spraw, nie martwcie się o mnie, muszę kończyć pa.- Usłyszałam w odpowiedzi, nie próbowałam jej zatrzymywać wiedziałam, że nic jej nie jest i że odezwie się jak wszystko będzie ok.
Zeszłam na dół, chłopcy siedzieli smutni na kanapie, widać było, że wszystkim brakuje Dominiki. W domu było tak cicho, że czasem było to strasznie drażniące.
- Dominika odebrała, powiedziała, że nic jej nie jest i rozłączyła się.- Nie powiedziałam im gdzie jest, ale sadzę ,że dobrze zrobiłam.  Przyjaciółka musi odpocząć.
- Jak to? Nie wiesz gdzie jest?- Zapytał Louis, widać było, że jest na mnie trochę zły, że o nic nie pytałam.
- Nie zdążyłam nic powiedzieć. Rozłączyła się, próbowałam dzwonić kolejny raz, ale wyłączyła telefon.- Brnęłam dalej w kłamstwo, a wszystko dla Dominiki.
Harry wstał i podszedł do mnie.
- Nie wierzę ci. Znam was obie zbyt dobrze żeby w to uwierzyć. Wiesz gdzie jest Dominika, ale ona prosiła, żebyś nic nie mówiła, ale ja i tak się dowiem.
Po tych słowach poszedł do pokoju, a ja osłupiałam ze strachu, byłam zmęczona całą sytuacją.
~Oczami Zayna~

Wieści o Dominice mnie nie zadowoliły, była dla mnie bardzo ważna, przede wszystkim była moją siostrą i uświadomiłem sobie, że nie mogę myśleć o niej w inny sposób. Harry jest na mnie zły, bardzo zły, pewnie chciałby, żebym, się wyprowadził, albo nawet zniknął z jego życia. Nie dziwie się mu, wiem jak bardzo kocha Dominikę.  Gdyby ktoś całował Aśkę pewnie też zachowałbym się tak samo, mimo tego, że nie jesteśmy razem.

~Oczami Harrego~

Kłamstwa. To jedyna rzecz która wszystkim najlepiej wychodzi. Mam już tego dość. Wczoraj Aśka powiedziała mi, żebym wybaczył. W zasadzie to nie wiem jak ona to robi, ją też to musiało zaboleć a zachowuje się jakby wyłączyła uczucia na chwile, by zapomnieć. Ktoś zapukał, miałem nadzieję, że to nie Zayn, nie mógłbym znieść jego widoku. Była to Aśka, której też nie chciałem widzieć, bo wiem , że mnie okłamała.
- Harry przepraszam, miałeś rację, wiem gdzie jest Dominika, ale nie mogę nikomu nic powiedzieć, wiem, że tam gdzie się znajduje jest najbezpieczniejsza. Nie chce żebyś się na mnie gniewał, mam nadzieję, że rozumiesz mnie i swoją dziewczynę.
- Nie wiem czy można ją nazwać moją, wiem, że chce żeby tu była i mi wszystko wytłumaczyła.
- Pierwsze co musisz zrobić, to jej wybaczyć, bo bez tego nic się nie uda.  Milczałem, wiedziałem, że ma rację. Przytuliła mnie i wyszła, a ja usiadłem na łóżku i zacząłem płakać, jak małe dziecko, które zgubiło zabawkę. Rękami zasłoniłem swoją twarz, nie chciałem dusić w sobie tych emocji.


 ~Oczami Dominiki~

Nie wiem co robić. Cały dzień leżę, już nie płaczę, ale myślę, ciągle myślę o tym co zrobiłam. Może powinnam wrócić i błagać Harrego o wybaczenie? A może zostanę w tym domu już do końca?
Postanowiłam się ogarnąć. Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic, później pomalowałam rzęsy czarnym tuszem i poprószyłam twarz pudrem. Nie mogę tkwić  tu przez cały czas, muszę wyjść . Wiedziałam, że w tym mieście mogę czuć się swobodnie, wszyscy mnie tu znali od dziecka więc nie musiałam się martwić o napady fanów .
- Idę na spacer, niedługo wrócę – Powiedziałam zamykając już za sobą drzwi. Pogoda była wspaniała , świeciło słońce a delikatny wiatr muskał mnie po twarzy . Nic się tu nie zmieniło od czasu kiedy byłam tu ostatni raz. Idąc ulicą widziałam jak wszyscy się do mnie uśmiechają to było naprawdę miłe, gdy zobaczyłam osobę rozmawiająca przez telefon przypomniałam sobie o swoim, bałam się go włączyć ale wiedziałam, że nie mogę się ukrywać cały czas , kilka nieodebranych połączeń od Louisa, to wszystko, prawdopodobnie Asia powiedziała im żeby się o mnie nie martwi chyba wzięli sb to do serca. Włożyłam telefon z powrotem do kieszeni ale nie na długo bo poczułam wibracja, a  na ekranie pojawił się napis : masz 1 wiadomość od : Harry <3.  Bałam się zobaczyć co nasiał, ale ciekawość była silniejsza ; „Dominika proszę cię wróć ‘’. W tym momencie łzy zaczęły mi kapać na ekran komórki, wszystko wróciło .. dlaczego on chce mojego powrotu ? po tym co mu zrobiłam . Zebrałam się w sobie i odpisałam : „ Przepraszam ale jeszcze nie teraz, za dużo ludzi skrzywdziłam nie potrafiłabym spojrzeć wam w oczy ‘’. Głęboko odetchnęłam i ruszyłam dalej, za chwile kolejna wiadomość : „ proszę cię ‘’. Tym razem już nie odpisałam za dużo by mnie to kosztowało. Przechodząc obok stoiska z prasą zauważyłam brukowiec, którego głównym tematem było : „ Koniec związku tuż przed walentynkami ? Dominika samotnie leci do Polski ‘’. Wzięłam egzemplarz do ręki  i zobaczyłam że na okładce było moje zdj z lotniska, jak zapłakana wchodziłam do samolotu. Odłożyłam gazetę i szybko ruszyłam w stronę domu . Nie to niemożliwe, po co ? Dlaczego oni musza mi to robić ?! To tak strasznie boli i to właśnie w takich momentach chciałabym wrócić do tego życia w czterech ścianach własnego domu. Gdy o moich kłopotach wiedzieli tylko przyjaciele i zawsze starali się pomóc.  Teraz cały świat wie o wszystkim i cieszy się z mojego nieszczęścia. Wchodząc do domu serce mi zamarło to co tam zauważyłam było niewiarygodne . Dlaczego ?
(od aut. proszę osoby które czytają o króciutki komentarz nawet : ";D " po prostu chcemy wiedzieć ile osób to czyta i czy wg opłaca się dalej pisać , sorki że tu ale może nie wszyscy czytają wiadomości pod "kreską" ) 
  
( Dominika odpisująca Harremu ) 

1 komentarz: