~Oczami Dominiki~
Co on tu robi ?! Teraz mogłabym a) uciec szybko do swojego pokoju b)wyjść z powrotem na zewnątrz c) paść przed nim na kolana i błagać o wybaczenie d) pójść do kuchni jakby nigdy nic . Niestety nie zdążyłam podjąć nawet decyzji bo wszystkie pary oczu były skierowane tylko na mnie .
- Dominika, możemy porozmawiać ?. – Harry szedł w moim kierunku .
- Tak, chodź do mnie - odpowiedziałam unikając jego wzroku .
- A może się przejdziemy ? – zapytał i ujął mnie za rękę. Otworzyłam drzwi i wyszliśmy .
~ Oczami Harrego ~
Po słowach Aśki, że tam gdzie jest, jest najbezpieczniejsza wiedziałem gdzie mam jechać. Polska, to tu zawsze przyjeżdżała gdy miała jakieś problemy, widać było, że ma dobre kontakty z mamą dlatego zawsze o wszystkim jej mówiła. Szliśmy razem ale miałem wrażenie, że osobno.. nic nie mówiliśmy to chyba było bardzo trudne dla nas obojga. Aśka mówiła żebym wybaczył, po to tu przyjechałem..wiedziałem że muszę jej powiedzieć to co jest we mnie , co teraz czuje..
- Dominika … - zacząłem niepewnie .
- tak ? – wreszcie na mnie spojrzała, jej twarz była spokojna.. wyglądała jak anioł, ale w jej oczach dalej widniał smutek. Stanęliśmy na środku chodnika, złapałem ją za ręce i patrzyłem prosto w oczy.
- kocham cię, wróć, proszę .. ja już nie umiem bez cb żyć, ja wiem że żałujesz tego co się stało i wierze że to się nigdy nie powtórzy .. i przepraszam za to co powiedziałem, ja wcale tak nie myślę, to pod wpływem emocji – czekałem na jej reakcje, przytuliła się do mnie i tylko usłyszałem jedwabne :” ja cb też i to ja przepraszam”. Gdy się ode mnie odsunęła zobaczyłem jej twarz, płakała .. ale to nie były łzy takie jak wcześniej. To były łzy które zmywały z niej ten cały smutek, który otaczał ją ostatnimi dniami. Poczułem ulgę gdy uśmiechnęła się, słabo, ale cieszył mnie fakt, że znów zagościła na jej twarzy .
- Ale … widziałeś to co teraz piszą ? – zapytała ale ciągle niepewnie, jakby badała czy wszystko już jest dobrze .
- Nie przejmuj się tym, po prostu muszą mieć jakaś sensację, zobaczą nas znowu razem i wszystko wróci do normy . – położyłem swoja rękę na jej ramieniu .
~Oczami Dominiki ~
Chciałam się zapytać skąd wiedział, że właśnie tutaj jestem, ale teraz to nie było ważne .. teraz liczyło się tylko to, że jest tu ze mną i wszystko się naprawia. Zawędrowaliśmy na plac zabaw na którym zawsze bawiłam się z Aśką, przypomniały mi się nasze kłótnie o grabki, wspólne zabawy w piekarnie i mój wypadek, gdy potknęłam się i przywaliłam w belkę od huśtawki. Tak, to na pewno było najgorsze wspomnienie z dzieciństwa. Usiadłam na niej i zaczęłam się bujać, jak małe dziecko. Nagle Harry zatrzymał mnie .
- Co ty robisz ? – zapytałam z uśmiechem, chłopak nic nie odpowiedział, przysunął się bliżej i mnie pocałował. Tak, to zdecydowanie był ten pocałunek o którym powinnam mówić, że jest przeze mnie pożądany, tęskniłam ze jego delikatnymi ustami i tym do jakiego stanu potrafił mnie przez nie doprowadzić. Odsunął się, a ja tylko z zamkniętymi oczami uśmiechnęłam się.
- No to co tam w domu, u Zayna i .. ?
- Co ?! Parę dni temu mnie z nim zdradziłaś a teraz pytasz się co u niego ?! Dlaczego nie zapytała co u Louisa, Aśki czy Liama ? –chłopak zaczął krzyczeć.
- Harry, proszę uspokój się, nie dokończyłam, chciałam zapytać o wszystkich, naprawdę .
- Dobra daruj sobie, chyba niepotrzebnie tu wg przylatywałem … - brunet zaczął odchodzić .
- Czekaj , proszę cię nie rób tego już było dobrze, czy chcesz znów wszystko zepsuć ?! – teraz musiałam krzyknąć bo chłopak był w sporej odległości ode mnie .
- to koniec Dominika- odpowiedział i zaczął biec.. z początku biegłam za nim, ale byłam za wola. Odszedł, znowu nawaliłam.. usiadłam na pobliskiej ławce, zakryłam twarz dłońmi i znów płakałam. Siedziałam tak jakieś 30 min ciągle próbując się do niego dodzwonić, nie odbierał . Teraz to już na pewno koniec, nigdy go nie odzyskam. Wracając do domu czułam na sb wzrok wszystkich ludzi przechodzących obok … nie dziwię im się pewnie strasznie wyglądam, rozmazany tusz, rozczochrane włosy, całe czerwone i zapuchnięte oczy . Wchodząc do domu słyszałam tylko jak mama pyta czy to ja, nie odpowiedziałam. Poszłam do sb, umyłam się i położyłam na łóżko , chciałam żeby ten dzień już się skończył .
~Oczami Aśki ~
Gdy robiłam śniadanie dla chłopaków usłyszałam jak ktoś szamocze się z kluczami. Najwyraźniej to nasza słodka para, która była oczekiwana przez nas już od dłuższego czasu. Nie znam nikogo, kto by tak pasował do siebie wzajemnie. Nagle zobaczyłam Harrego. Moje zaskoczenie było wielkie kiedy zobaczyłam, że wszedł sam i zamknął drzwi. Wiedziałam, że coś poszło nie tak.
- Harry, chcesz pogadać?- Zapytałam. Chłopak był tak smutny i zmęczony, że chyba nigdy nie widziałam go w gorszym stanie.
- Tak przydałoby mi się to, ale nie teraz, muszę iść się wykąpać i koniecznie położyć spać.
Gdy Harry poszedł na górę sięgnęłam po telefon i zadzwoniłam do Dominiki.
- Słucham- usłyszałam załamany głos po drugiej stronie,
- Dominika wracaj, to że nie jesteś z Harrym nie może przekreślać twojej kariery, brakuje cie tutaj nam wszystkim. - Powiedziałam, miałam nadzieję, że się zgodzi.
- Tak masz rację, chyba powinnam wrócić.- Usłyszałam i moje serce zaczęło mocniej bić. Tak się cieszyłam, że Domka wraca. Bardzo tego potrzebowałam, zwłaszcza, że musiałam jej opowiedzieć kilka rzeczy.
( Harry + Dominika )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz