poniedziałek, 19 listopada 2012

Rozdział 2





~Oczami Zayna ~


Poszedłem na wywiad, na który zmuszano mnie już od kilku tygodni. Wcale nie miałem ochoty opowiadać wszystkim swojego życia. Spotkanie odbyło się w domu dziennikarki. Dziwne miejsce na spotkanie, ale tłumaczyła się, że nie da rady przyjechać i zaproponowała spotkanie w jej domu. Jak na dziennikarkę, to całkiem nieźle jej się żyło. Duży piętrowy dom, widać było, że należy do osób zamożnych. Usiadłem na fotelu, który był tak wygody, że myślałem, że z niego nie zejdę już nigdy w życiu. Dziewczyna była młoda, pewnie dopiero zaczyna karierę, bo nigdy wcześniej jej nie widziałem. Na początku zadawała mi pytania związane z początkiem mojej kariery, jak to było w x- factor, czy dobrze byłem przygotowany na to co się stanie z moim życiem. Proste pytanie, prosta odpowiedź, ale nagle padło to czego najbardziej się obawiałem. Pamiętam tylko samo imię Dominika, resztę pytania do mnie nie dotarło. Nagle słyszałem tylko szum i widziałem jak dziewczyna poprawia sobie włosy z taką gracja, że aż poczułem zapach jej szamponu. Zobaczyłem jej piękną jasną cerę i śliczne niebieskie oczy. Miałem ochotę dotknąć jej twarzy, pocałować błyszczące usta. Nagle znalazłem się przy niej, całowałem ją, rozpinając przy tym jej bluzkę. Zdjąłem stanik i zacząłem całować jej szyje i obojczyk, dotykałem jędrnych piersi i szeptałem jej do ucha jaka jest idealna, jaka jest piękna, cudowna.
Znaleźliśmy się w jej łóżku, ubrania zgubiliśmy gdzieś po drodze. Położyłem ją delikatnie na łóżku i wszedłem w nią. Uprawialiśmy sex z taka pasją i namiętnością, między nas przebijała się chemia.


~Oczami Dominiki ~
- Gotowa już ?! – krzyknęła radośnie Vicki wchodząc do mojego pokoju .
- Możesz trochę ciszej ? – odburknęłam .
- Znów kac ? – zapytała rzucając w moją strony bilet .
- Wiesz, że nie chce tam jechać . – popatrzyłam na nią z wyrzutami.
- Wiem , ale to mój ślub, musisz tam być. – posłała mi wrogie spojrzenie .
- Dobra , zaraz schodzę. Zostaw mnie już samą . – Wywróciłam oczami . Dziewczyna wyszła i trzasnęła drzwiami.
- Kurwa , o cisze prosiłam ! – krzyknęłam .  Oczywiście nikt mi już nie odpowiedział, byłam sama. Usiadłam na kanapie i schowałam twarz w dłonie. Nie chce lecieć do Anglii, nie chce spotkać tych wszystkich zakłamanych ludzi , którzy w najgorszym momencie mojego życia po prostu mnie zostawiali. Zawsze przychodziłam im z pomocą i radą, oni nie umieli się zdobyć na drobny gest . Bycie ze mną. Usłyszałam pukanie do drzwi, podeszłam i lekko je uchyliłam.
- no co ? – zapytałam oschle .
- możesz już zejść ? Czekamy . – poprosiła Vicki .
Nie odpowiedziałam, ruszyłam w stronę kanapy wzięłam walizkę i opuściłam pokój.  Szłam powoli ciągnąc za sobą bagaż, wychodząc z budynku spojrzałam ostatni raz na miejsce mojego zakwaterowania. Nie żebym się przywiązała , to już 4 hotel w tym tygodniu, po prostu o wiele bardziej wolałam dalej leżeć na kanapie, walnąć coś sobie w żyłę, niż być na tym pojebanym weselu. Vicki też mnie ostatnio wkurzała , totalna egoistka, nie obchodziło ją co ja myślę i co ja chce robić, tylko jej zdanie się liczyło.  Podeszłam do samochodu, który miał zawieźć nas na lotnisko i wrzuciłam walizkę do bagażnika, sama wsiadałam na tył. Oparłam głowę o szybę i patrzyłam jak krople deszczu powoli po niej spływają.
~Oczami Aśki~

Już jutro ślub. Trochę się boję tego wszystkiego, nigdy nie byłam druhną, nawet nie wiem jak powinnam się zachowywać, ale to jest najmniejszy problem .Generalnie boję się spotkać Dominikę. Nie wiem czy się zmieniła, czy chociaż pogadamy, czy wszystko sobie wyjaśnimy. A po 2 tak bardzo nie chcę, żeby Ed brał ślub z Vicki, tak bardzo jej nienawidzę.
W końcu nie pokazałam nikomu tej sukienki, a tak się na nią cieszyłam, ale jakoś cały entuzjazm opadł. Nagle usłyszałam jak ktoś wchodzi do domu.
- Hej Misiek, tak z ciekawości, masz naszykowany garnitur na jutro? – zapytałam Zayna schodząc po schodach.
- Tak, tak. Jestem zmęczony, położę się- Odpowiedział i minął mnie nie patrząc mi nawet w twarz.
- Co mu się stało?- zapytałam Liama, który siedział na kanapie i widział całą sytuację.
- Nie mam pojęcia, może nie poszedł mu ten wywiad? Nie martw się przejdzie mu zaraz. – odpowiedział i poklepał miejsce obok siebie na kanapie, ale nie miałam ochoty na rozmowę z nim. Pokręciłam tylko głową i wróciłam do swojego pokoju.
Jedyną osobą, która wszystko rozumiała był Ed. Nie dawno się z nim widziałam, a jednak już tęskniłam za nim, by przytulić się do niego, by powiedzieć mu co czuję. Miałam wrażenie, że tylko on rozumiał, że ja też cierpię, po mimo tego, że bardzo pragnę by wszystko powróciło, by było jak kiedyś. Czasem myślę o tym by wyjechać na jakiś czas, by oderwać się od tego wszystkiego, by na chwile zapomnieć, żyć chwilą.
~Oczami Zayna~

Wyrzuty sumienia. Kocham Aśkę, ale nie mogłem się powstrzymać zupełnie nie wiem dlaczego. Gdyby ktoś mnie zapytał w czym Rebecka jest lepsza od Aśki to od razu powiedziałbym , że w niczym, ale jednak coś mnie do niej ciągnie i nie mogę nic z tym zrobić. Gdy wróciłem do domu i zobaczyłem Asie, nie mogłem spojrzeć jej w twarz. Wiem, że źle zrobiłem, ale nigdy w życiu nie przyznam się do tego Asia, to mogłoby ją totalnie zniszczyć. Ona za dużo przeżyła w ostatnim czasie, strata najlepszej przyjaciółki, niewypał płyty, nad która pracowała bardzo długo i ciężko, a teraz jeszcze moja zdrada, ale to wszystko przez Dominikę, to jej imię popchnęło mnie do tego i jej zachowanie. Tak bardzo mi jej brakuje, ale trzymam to w sobie. Nie chce by ktoś pomyślał że jestem słaby, ale tak naprawdę jestem bardziej niż myślałem.
Wszedłem pod prysznic i próbowałem zmyć to poczucie, wymazać to wspomnienie, jednak gdy zszedłem na dół i zobaczyłem w telewizji przypadkową blondynkę od razu widziałem przed sobą Rebecke.
- Ej Zayn, kurwa co się z tobą dzieje? Nie umiesz chodzić czy jak? Weź patrz pod nogi!- krzyknął Liam, który przeze mnie wylał na siebie zawartość szklanki.
- Co się rzucasz?! Nie zauważyłem cię. - odwarknąłem i wszedłem do kuchni, bo czułem jak mój żołądek prosił o pomoc.
- Mogę cię o coś zapytać? Co się z Tobą dzieje? – Powiedział Liam wycierając plamę na bluzce.
- A co ma się ze mną dziać?- zapytałem niepewnie. Czyżby wiedział o mojej zdradzie?
- Dominika jest twoja siostra, a ty jako jedyny nie przeżywasz tego.
- Kurwa, co cie to obchodzić, weź się odwal ode mnie! – Krzyknąłem i trzasnąłem drzwiami od lodówki. Miałem tak wielką ochotę uderzyć go. Jak on może wtrącać się w moje życie?!
- Ej chłopaki co tu się dzieje? Zayn chcesz rozwalić lodówkę?- powiedziała Aśka wchodząc do pomieszczenia. Znowu uniknąłem jej spojrzenia i ominąłem ją bez słowa. Stała w wejściu do kuchni i patrzyła jak odchodzę. Wziąłem bluzę i wyszedłem z domu. Miałem już dość. Nagle przypomniałem sobie o weselu i o tym, że Dominika na pewno na nim będzie. Pomyślałem że spróbuje z nią pogadać, może przemówię jej do rozsądku.

~Oczami Dominiki ~

Byłam już w samolocie, ten lot wydaje się jednym z najdłuższych lotów jakiekolwiek miałam.  Złapałam się za kolano i zaczęłam je powoli masować, przy ucieczce fanom na lotnisku musiała w coś uderzyć . Czułam na sobie cały czas wzrok Vicki, bała się jutra, czułam to . W sumie jej się nie dziwię, też pewnie był nie mogła opanować emocji . Wyjęłam telefon z kieszeni i zaczęłam przeglądać zdjęcia , jedno po drugim. Każde kolejne zdjęcie wprawiało mnie w coraz większy ból, na każdym byłam taka uśmiechnięta i szczęśliwa. Harry był naprawdę wspaniałym chłopakiem, strasznie tęsknie za nimi wszystkimi. Pojedyncza zła spłynęła mi po policzku. Walnęłam telefonem w swoje udo i oprałam głowę o okno. Kurwa ! Nie chce tak o nich myśleć, to dalej ci sami fałszywi przyjaciele . Zamknęłam oczy i usnęłam .  Ktoś zaczął nie szturchać , gdy otworzyłam oczy i wszystko sobie poukładałam domyśliłam się, że pewnie już wylądowaliśmy. Wstałam i rozejrzałam się po samolocie byłam już tylko ja i Vicki.
- Ty zawsze tak głęboko śpisz ? – zapytała ze zdziwieniem dziewczyna .
- Ehh .. jak widać . – odpowiedziałam przeciągając się .
Odebrałyśmy swoje bagaże i ruszyłyśmy w stronę hotelu. Droga upłynęła mi dosyć szybko, zaglądając się po mieście każde miejsce przypominało mi coś miłego. Park w którym pierwszy raz pocałowałam się z Harrym, galeria do której zawsze chodziłam z Aśką i budka z hot dogami , w której zatrudnił się Louis żeby mi udowodnić , że poradziłby sobie z takim interesem.  Głęboko westchnęłam i schowałam twarz w dłonie, zdecydowanie to miasto wywołuje u mnie za dużo emocji.  Nareszcie byłyśmy na miejscu, wzięłam walizkę i szybko wbiegłam do hotelu wpadając na kogoś . Podniosłam wzrok i zauważyłam rudego mężczyznę .
- o kurwa ! – krzyknęłam i szybko go minęłam . Szłam dalej ze spuszczona głową, byłam strasznie wkurzona na Vicki, że nic mi nie powiedziała, że będzie tu Ed. Swoją walizkę dosłownie wrzuciłam do pokoju, pewnie coś w niej popsułam. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić, zero dragów. Nie mogłam sobie pozwolić na jakiś skandal, a byłoby to nieuniknione gdyby odkryli narkotyki w mojej torbie na lotnisku. Krążyłam po pokoju co chwilę kopiąc w coś nowego. Wzięłam płaszcz z wieszaka i wybiegłam z budynku. Szłam przed sobie, wmawiając sobie, że poniosłyby mnie tam tak po prostu nogi. Ale pewnie zrobiłam to specjalnie i wylądowałam przed moim byłym domem. Stałam tak w deszczu i zwyczajnie patrzyłam w okno. Nagle zapaliło się światło i zauważyłam czyjąś sylwetkę, Harry ! Moje serce zabiło mocniej, miałam ochotę tam wejść i przytulić go jak najmocniej potrafię. Moje łzy już całkowicie zlały się z kroplami deszczu które spływały po mojej twarzy rozmazując mój makijaż. Nagle zauważyłam 5 następnych postaci, śmiali się tak głośno, że mogłam doskonale ich usłyszeć z takiej odległości . Myślałam ,że inaczej odczuwają brak mojej osoby, łudziłam się, że może jednak tęsknią i pragną mojego powrotu. Ale nie , mają to po prostu w dupie.  Nie zastanawiając się ruszyłam dalej szukając jakiejkolwiek osoby handlującej narkotykami. Byłam zdesperowana, musiałam wziąć . 


( Dominika na lotnisku ) 

( Zayn i Rebecka ) 

_________________
Dziękujemy bardzo za tyle wejść i za 2 komentarze. Zdajemy sobie sprawę, że to wielki wyczyn dodać komentarz(hahaha), dlatego bardzo dziękujemy tym dwóm osobom, to bardzo miłe. Naprawdę uwierzcie, że gdy się zobaczy chociaż jedno miłe słowo o twojej pracy to daje taką motywacje, że rzucasz wszystko i bierzesz się za pisanie . ; d 
!!!!UWAGA : 
Jeśli chcesz być informowanym o nowych rozdziałach, zostaw proszę jakikolwiek kontakt . ; ) 

5 komentarzy:

  1. Sama prowadzę bloga -->http://sheeranatorforever.blogspot.com/ i wiem jak to jest z tymi komentarzami, więc sprawię Wam przyjemność.;)
    Szczerze, to nie przepadam za One Direction, ale do przeczytania skłoniła mnie postać Sheerana. Ogólnie opowiadanie mi się podoba(może z wyjątkiem postaci 1D :P)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. zajebiste to jest, chce sie czytac i czytac :D

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmm, po tych dwóch rozdziałach stwierdzam, ZE JESTES GENIALNA ! dodawaj szybko następny rozdział, bo czekam z niecierpliwsocią!



    love, gosia. x

    OdpowiedzUsuń
  4. cudownie piszecię, już nie mogę doczekać się kolejnych rozdziałów < 3

    OdpowiedzUsuń
  5. Aww ! Jaram sie waszym blogiem, waszymi pomysłami i wielką wyobraźnią ! czekam na więcej :D

    OdpowiedzUsuń