~Oczami Harrego ~
Siedziałem rozglądając się po sali, miałem nadzieję, że
gdzieś wzrokiem spotkam Dominikę. Do tej pory jeszcze jej nie wiedziałem, może
w ogóle nie przyszła. Zauważyłem jakąś kobietę w krótkiej czarnej sukience i
bardzo długich blond włosach. Przecież Dominika ma takie włosy ! Wybiegłem od
stołu i podążałem za dziewczyną. Zaczepiłem ją i delikatnym ruchem odwróciłem ,
to nie ona . Przeprosiłem i odszedłem. Ktoś poklepał mnie po ramieniu, był o Louis,
pokazał coś placem i wyszeptał biegnij. Zauważyłem Dominikę, teraz to na pewno
ona. Przebijałem się przez ludzi by do niej dotrzeć, nagle się odwróciła i
spotkaliśmy się wzrokiem, nadal ta sama piękna twarz anioła i niebieskie oczy w
których można utonąć. Blondynka przyśpieszyła i nagle wbiegła do łazienki
pomimo, że w kolejce stały inne kobiety. Westchnąłem, domyśliłem się, że
zrobiła to specjalnie tylko żeby się ze mną nie spotkać. Oparłem się o stolik
stojący obok mnie i czekałem.
- I jak tam rozmowa ? – zapytał Louis podchodząc do mnie .
- Uciekła, nie zdążyłem nic powiedzieć. Nie dopuszczę, muszę z nią pogadać – zaplotłem ręce . Chłopak
poklepał mnie po ramieniu, uśmiechnął się i odszedł. Czekałem już jakieś kwadrans , a kobiety
zaczęły po kolei wchodzić do wc. Podszedłem do jednej z czekających .
- Przepraszam, nie widziałaś może wysokiej, chudej
dziewczyny z długimi blond włosami w krótkiej czarnej sukience? – zapytałem unosząc
lekko brew.
- Chyba tam weszła – pokazała palcem wielkie metalowe drzwi
. Podziękowałem dziewczynie i wszedł do pomieszczenia. Zacząłem się rozglądać, wszędzie było ciemno,
uderzyłem w coś i usłyszałem ciche jęknięcie.
- Dominika ? – zapytałem kucając przy kimś
- Kim do cholery jesteś ?! – krzyknął ktoś zachrypniętym głosem.
- Harry, Harry Styles . A ty ? – złapałem delikatnie osobę
za rękę .
- Puść mnie ! Nawet na haju mnie prześladujesz ! – Krzyknęła
i odsunęła się gwałtownie .
- Brałaś ? Teraz ? – wstałem i zapytałem załamującym głosem.
- Won mi stąd ! – krzyknęła i kopnęła mnie w kostkę .
- Harry , jakaś prasa przyjechała ! – krzyknął Liam
uchylając drzwi. Teraz doskonale mogłem zauważyć Dominikę. Wyglądała strasznie
, narkotyki tak na nią działają.
- Nie wychodź stąd, zaraz wrócę – powiedziałem do
Dominiki i przejechałem jej rękę po
ramieniu. Wybiegłem z pomieszczenia ,
chciałem zbadać co się dzieje, a nie mogłem zabrać dziewczyny ze sobą. Nie chciałem
aby świat dowiedział o tym, że bierze.
~Oczami Aśki~
Na weselu wciąż gdzieś chodziłam i wszystko załatwiałam, ale to chyba właśnie jest zadanie druhny. Nawet nie do końca wiedziałam gdzie siedzę. Nie miałam czasu na to, by porozmawiać z Harrym, a tak bardzo chciałam mu powiedzieć, żeby pogadał z Dominiką, bo ma taka idealną okazję do tego właśnie teraz i innej już nie będzie. Gdy szłam do największej kuchni jaka w życiu widziałam by zapytać kiedy będzie następne danie zobaczyłam w oddali Dominikę. Zdecydowanie urosły jej włosy, są troszkę jaśniejsze, ale to na pewno sprawa słońca bo ona nigdy nie dałaby sobie pomalować włosów nawet na haju. Była ubrana w czarną, krótką sukienkę , już po jej stroju i makijażu było widać jej zmianę. Miałam ochotę do niej podejść, ale chyba mnie zauważyła bo po chwili straciłam ją z oczu.
~Oczami Zayna~
Wszystko wydawało się takie nie jasne jak na weselu zobaczyłem Rebecke. Ona tutaj? Miałem nadzieję, że przyszła by mnie zobaczyć.
- To jest ta twoja dziennikarka?- Zapytał Liam i uniósł brew.
- Ona nie jest moja.- Powiedziałem i spojrzałem mu w oczy, ten koleś zaczynał mnie coraz bardziej wkurzać. O wszystko się czepia, krytykuje nawet to jak poruszam się po scenie.
- No dobra nie ważne, ładna laska, wolna jest?- Zapytał Liam.
- Zajęta- Skłamałem, stwierdziłem że tak będzie lepiej.
W końcu udało mi się go spławić pod pretekstem, żeby ostrzegł Harrego.
Wpatrywałem się w nią, a moje pożądanie rosło jeszcze bardziej. W końcu spotkaliśmy się wzrokiem. Uśmiechnąłem się do niej. Wreszcie zobaczyłem jak jest ubrana. Jasnoróżowa sukienka podkreślająca jej idealną figurę. Chciałem do niej podejść, ale bałem się, że ktoś może to zrozumieć nie tak jak powinien. Pomyślałem o Asi, która też była dziś ślicznie ubrana, ale nie byłem w stanie jej tego powiedzieć. W zasadzie sam siebie nie rozumiem. Z jednej strony czuje się strasznie, bo zdradziłem dziewczynę, która jest dla mnie najważniejsza, a z drugiej chce Rebecki jeszcze bardziej niż wcześniej.
W końcu nie wytrzymałem.
- Lou! Dobrze, że cie widzę, ta dziennikarka tu jest, może się nią zajmę przez chwilę, jak myślisz? – powiedziałem w końcu.
- Świetny pomysł. – odpowiedział, a ja dosłownie pobiegłem w jej kierunki, czułem się jak wampir na głodzie. Tak bardzo chciałem jej dotknąć.
~Oczami Aśki~
Krzątałam się po sali pełnej ludzi, nie znałam prawie połowy, ale do wszystkich wypadało się uśmiechać. Od kilkunastu minut usiłowałam znaleźć w tym tłumie mojego Zayna, ale to było dość złudne.
- Hej Ed jak tam? – Zapytałam wręcz wpadając na niego.
- Świetnie, chociaż niewygodna jest ta obrączka, zupełnie nie wiem jak wy to nosicie.
Zaśmiałam się i uśmiechnęłam.
- Nie widziałeś może Zayna?- zapytałam po chwili.
- Ostatnio widziałem go w kościele, więc za wiele ci nie pomogę, wiesz trochę straciłem głowę, prawie nic nie pamiętam ze ślubu. – powiedział Ed.
- Mam nadzieję, że pamiętasz mój największy wyczyn tego dnia? – Zapytałam, a moje kąciki ust uniosły się do góry.
- Jeśli dobrze kojarzę, to pewnie chodzi ci o cudowne zajęcie się Vicki przed ślubem? Wszyscy mi opowiedziała i wiesz co? Jesteś kochana naprawdę.- Powiedział Ed i przytulił mnie.
- Dobra, lecę do Zayna, bo nawet dziś z nim nie tańczyłam. – Szepnęłam do jego ucha w czasie jego mocnego ucisku.Cud, że w ogóle mnie słyszał, bo było strasznie głośno.
Wyszłam na dwór, bo może właśnie dopalał swojego papierosa, korzystając z sytuacji, że mnie nie ma, ale na dworze też go nie było, więc stwierdziłam, że koniec szukania, jak będzie chciał to sam mnie zajdzie. Szłam w kierunku łazienek w zasadzie nawet nie wiem czemu, a tam zobaczyłam, jak Zayn wychodzi ze szczupłą blondynką z toalety męskiej, zapinając rozporek.
Stałam i wpatrywałam się w niego. Wszystko wyjaśnia dlaczego się tak zachowywał. Nasze oczy spotkały się a chwilę. Spuściłam wzrok, bo moje oczy były już pełne łez, nie chciałam aby ktoś to zobaczył. Pobiegłam do Eda, który siedział przy stole i śmiał się z grupka przyjaciół, których ja nie znałam.
- Ed! – krzyknęłam i spojrzałam w jego oczy. Wstał szybko i podszedł do mnie.
- Co się stało?- Zapytał przestraszony.
Znaleźliśmy się w magazynie. Usiadłam na blacie, a Ed stał naprzeciwko mnie i patrzył na mnie.
- Powiesz mi wreszcie? – Zapytał Ed i lekko dotknął moich policzków wycierając mi łzy.
- Nie chce ci psuć wesela, po prostu bądź przy mnie, o ty tylko proszę. – Powiedziałam i zamknęłam oczy, chciałam się jakoś uspokoić, ale nie mogłam.
- Proszę cię, Asia. – Szepnął Ed i przytulił mnie.
- Zayn… On mnie chyba zdradza od jakiegoś czasu. Widziałam jak wychodził z jakąś dziewczyną z toalety męskiej i poprawiał suwak w spodniach. Nie wiem co mam myśleć , co mam robić Ed powiedź mi. – powiedziałam i rozpłakałam się jeszcze bardziej.
- Ciii, księżniczko nie płacz, wiesz, on jest totalnym chujem.On nie wie co robi, co traci. Księżniczko, jesteś najpiękniejsza.
Pocałował mnie z tak wielka namiętnością. Zaczął rozpinać i sukienkę całował po szyi, obojczyku. Zsunął mi sukienkę.
- Zawsze chciałem to zrobić- powiedział i znowu zaczął całować.
Całkowicie mu się oddałam, może w duszy tego właśnie pragnęłam?
Było zupełnie inaczej niż z Zaynem. Przebijała się namiętność, chęć posiadania drugiej osoby a przede wszystkim było to w pewnym sensie nielegalne co jeszcze bardziej podniecało i przyciągało nas do ciebie. Było delikatnie a ostro. Oddałam się chwili nie zastanawiając się nad konsekwencjami. Właśnie tego wtedy pragnęłam.
~Oczami Dominiki ~
Dalej siedziałam w magazynku całkiem roztrzęsiona. Nie
powinnam potraktować tak Harrego, ale na haju kompletnie nad sobą nie
panowałam. Nagle dotarły do mnie jakieś dziwne dźwięki . Ktoś tu się pieprzy ?!
Wstałam niezdarnie z podłogi i zaczęłam na palcach śledzić dźwięk. Wychyliłam
się zza półki i wyostrzyłam wzrok. Aśka ?! Ta suka pieprzy się tu z Edam?! Nie
mogłam uwierzyć, że tak krzywdzi mojego brata. Zacisnęłam pięści, a moje zęby
aż zazgrzytały. Zdjęłam buty i szybko wyszłam z pomieszczenia. Byłam totalnie
rozbita, chciałam z kimś o tym pogadać, ale przecież nie było nikogo takiego.
Założyłam z powrotem szpili i wróciłam na salę, wszyscy zgromadzeni byli przy
scenie, a na niej stali chłopacy z One Direction. Usłyszałam tylko kawałek tej
piosenki :
Wiedziałam, że chodzi tu o mnie. Zaczęłam głośno oddychać i
spojrzałam na Harrgo, miałam ważenie, że jestem tylko ja i on, patrzył na mnie
tak zachłannie. Nie mogłam pozwolić by ta chwila była taka idealna chociaż w
głębi serca pragnęłam tego. Złapałam butle wódki, uniosłam w górę w geście
toastu i wypiłam łyka, wszystko było skierowane do Harrego. Odstawiłam z
trzaskiem butelkę i wybiegłam z budynku.
~Oczami Harrego ~
Mieliśmy śpiewać całkiem coś innego, bardziej pasującego do
całej sytuacji, ale poprosiłem chłopaków aby to jednak była ta piosenka.
Napisaliśmy ją z myślą o Dominice , więc nie odmówili mi. Dziewczyna usłyszała najważniejsze słowa, a
gdy do niej dotarły szybko odwróciła się i popatrzyła na mnie. Czułem jakby
było coś w tym spojrzeniu, coś nie do wyjaśnienia. Zrobiła ten dziwny gest z
wódką i po prostu wyszła, nie rozumiałem o co jej chodzi. Zszedłem ze sceny i
usiałam na najbliższej ławce, obok mnie usiadł Louis.
- Chyba nie spodziewałeś się, że tak po prostu rzuci się w
twoje ramiona. Dodarło to do niej, to najważniejsze. – chłopak uśmiechnął się i
położył swoją rękę na moim ramieniu.
- W sumie to nie wiem czego oczekiwałem .- spuściłem głowę i
patrzyłem na moje buty.
- Stary będzie dobrze. Nie rozmawiałem z nią, nawet nie
byłem z nią dosyć blisko, a odczuwałem starą Dominikę. Po prostu wiem, że ona
jeszcze gdzieś tam jest , trzeba mieć
nadzieje. – zabrał swoją rękę i się oddalił.
( Ed i Aśka )
( oko Dominiki )
___________
Dziękujemy za wszystkie miłe słowa dotyczące naszego bloga ; )


Gdy pierwszy raz zobaczyłam blog jakos specjalnie nie byłam zaciekawiona. Pomyslałam histria jakich milion. Nawet nie wiecie jak bardzo żałuje ze tak pomyślałam. Niesamowita historia. Zakochałam sie w fabule. Piszcie jak najszybciej. Nie moge sie doczekac. Pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńNo, nieźle się porobiło. :D
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie, na nowy rodział (wybaczcie za ten spamik) http://sheeranatorforever.blogspot.com/ :)
Pozdrawiam xoxox